🎤 Rap Reporterski: „Sylwester pod Centrum”
W Grodzisku błyska, niebo jak rafa,
Mgławica nad kulturą, nie ma tu gaf-a.
Tomiczek elf, uśmiechnięty jak reklama,
Obok men stuknięty — czy to trauma czy drama?
To reporterski rap, nie bajka dla dzieci,
Tu się żygło pawiem, ryba w galarecie.
Papryczki, majonez, jaja na twardo,
Szampan różowy, żółty — lecimy hardo.
Szarpanie druta do rana, rana się otwiera,
Nowotwór z chlorku winylu — gmina nie wspiera.
Dwa litry z kranu, codziennie jak rytuał,
OPS nie dał czajnika — to nie żart, to brutal.
To reporterski rap, nie bajka dla dzieci,
Tu się żygło pawiem, ryba w galarecie.
Papryczki, majonez, jaja na twardo,
Szampan różowy, żółty — lecimy hardo.
Norbert czyta petycje, fika jak z kreskówki,
A ja piszę wersy, nie dla słoneczników z budki.
Kwiatuszki z OPS — nie dały na czajnik,
Ale dały powód, by odpalić ten bajnik.
To reporterski rap, nie bajka dla dzieci,
Tu się żygło pawiem, ryba w galarecie.
Papryczki, majonez, jaja na twardo,
Szampan różowy, żółty — lecimy hardo.
Sylwester 2025, Grodzisk jak planeta,
Niebo pełne dronów, a w duszy rakieta.
To nie jest tylko rap, to lokalna kronika,
Z życia, z kranu, z serca — reporterska technika.
To reporterski rap, nie bajka dla dzieci,
Tu się żygło pawiem, ryba w galarecie.
Papryczki, majonez, jaja na twardo,
Szampan różowy, żółty — lecimy hardo.
Autor: Andrzej Szulecki – Biedaczyna Grodziska
Data modyfikacji:

Dodaj komentarz