Oni mają zloty i spędy co pięć lat przed aparaty fotograficzne i kamery, przeważnie w smartfonach, a ja mam co kilka dni, prawie codziennie, bez tłoku spacer do Jadłodzielni. Oni pracują zawodowo, są na emeryturze itp., dodatkowo mają diety wypłacane.
Piszą radni oświadczenia majątkowe jak kura pazurem, np. Łukasz Lewandowski z PiS.
Straciłem czas i nie wiem, ile on zarobił od Suwerena za pracę społeczną w Radzie Miasta Grodzisk Mazowiecki (05-825). Nie wiem, jak nazywają się komisje, w których on „pracuje”, zasiada, gdzie one są. Kolejny felieton poświęce temu radnemu i Pani Przewodniczacej Rady Miasta Grodzisk Mazowiecki. Ile łącznie zarobił, od kogo, za co, gdzie? Po co mi takie oświadczenie radnego do kontroli, skoro nic nie wiadomo bez przesłuchania tego człowieka pod odpowiedzialnością karną. Na razie nie jestem sędzią pokoju i chyba już nie będę. Kto go przesłucha? Nikt. W Grodzisku Maz. nikt.
Lubią cwaniaczki dokumentrować jacy oni są hojni, szczodrzy, empatyczni, solidarni społecznie – paczki kupili i focię zaraz wrzucają do mediów społecznościowych. Póżniej nikt ich nie widzi przez 5 lat z pączkami lub czym innym przed Jadłodzielnią. Morowe powietrze, sobie myśla. Lepiej tam nie chodzić, bo jeszcze napadną człowieka. I pewnie zjedzą na surowo bez popitki.
Dranie. Hipokryci. Karierowicze. Patologia jest brak wymogu zwolnienia sie z pracy, tj. przejścia na urlop bezpłatny radnego przez analogie do posłów, senatorów. Patologia jest mozliwośc jednoczesnego bycia posłen i na wysokim stanowisku w ministarstwie.
Co kilka dni muszę chodzić do Jadłodzielni, która jest zazwyczaj pusta. Nie ma co zabrac do mieszkania. Aktualnie mam 522 złote i muszę za nie prowadzić jednoosobowe gospodarstwo domowe do dnia 14 maja br. Nie umiem. Umrę z głodu lub chorób, jeżeli nadal żartownisie będą wyrzucać żywność z lodówki „Jadłodzielni” do kosza. Mam naocznego światka. A filantropi grodziscy są na wymarciu.
Burmistrzowi Krupskiemu z całym Zarządem Gminy Grodzisk Mazowiecki i radnymi brakuje kreatywności poza „Tłustym Czwartkiem“ , żeby zapełnić lodówkę. Muszę podpowiedzieć. Taka moja rola „Podpowiadacza”.
Niech Pan Burmistrz zaapeluje do elektoratu popierającego jego osobę w 2024 roku. W końcu uzbierało się 27 procent głosów ludzi uprawnionych do głosowania. Na początek wystarczy. Są możliwości kupowania tanio i jeden egzemplarz wychodzi za darmo. Ta darmocha może trafić do lodówki Jadłodzielni.
Leki muszę kupić. Chodzę w podartych spodniach. Nie mam bielizny. Nie mam pieniędzy na zakup quasi‑pampersów do moczu. Jak wychodzę szukać jedzenia, to takie majtki trzeba wyrzucić po powrocie do mieszkania. Zakup nowych kosztuje, a OPS w Grodzisku Maz. za zgodą radnych i burmistrza nie daje mi zaliczki na zakup takich majtek. Mnożą biurokratyczne bariery, bo nie lubią czytać mojej krytyki. Nie są bezstronni. To nie są święci ludzie. Każa mi kupować i przedstawiać fakturę, a nie mam zaczarowanego ołówka i sobie nie narysuję banknotów. Trzeba mi dać 2250 zł lub 2333 złote, albo 2457 złotych.
Niech radni zagłosują za „Grodziskim socjalem“. Na razie prawo miejscowe jest dla biednych lepsze w Brwinowie i Podkowie Leśnej.
Przypominam Panu Burmistrzowi, że te gminy nie są najbogatsze na Mazowszu. Grodzisk Maz. jest najbogatszy.
Autor: Andrzej Szulecki – bloger „ChlorkowyBunt“, Biedaczyna Grodziska , biedaczyna05825
http://www.ruchobywatelskiejnaprawyadministracji.com


Na niżej wymienionych platformach społecznościowych po kliknięciu zobaczysz moje utwory.
