Serwis Informacyjny
ASZ RONA
Man walking on wet urban street carrying camera and notebook

Jest zlecenie mafii grodziskiej na odebranie mnie zdrowia, czci, honoru, godności metodą faszystowskiej interpretacji uznania administracyjnego z uops.

Piszę jak jest. Andrzej.Szulecki.chlorekwinylu, chlorkowybunt, biedaczyna05825, ASZ-public-mirror, grodziski bloger śledczy – cieńgrodziski Moja „gazeta” jest hybrydą gazety, która nie omija komentowania wydarzeń w Polsce i na świecie. Nie jest to ściśle blog, bo nie korzystam z metodyki publikowania wpisów. Nie jest to gazeta bo nie zarejestrowałem jej gdzie trzeba. Nie jest to też pamiętnik bo tasuję podstronami. Zmieniam ich nazwy w w linkach, zmieniam ich daty publikacji, nie ujawniam dat modyfikacji. Piszę felietony na żywo we fragmentach. Mafia Grodziska, która wszystko zbiera z moich publikacji w różnych miejscach Internetu marnuje papier na wydruki kolejnych wersji, a te są robione z…

Piszę jak jest. Andrzej.Szulecki.chlorekwinylu, chlorkowybunt, biedaczyna05825, ASZ-public-mirror, grodziski bloger śledczy – cieńgrodziski


Moja „gazeta” jest hybrydą gazety, która nie omija komentowania wydarzeń w Polsce i na świecie. Nie jest to ściśle blog, bo nie korzystam z metodyki publikowania wpisów. Nie jest to gazeta bo nie zarejestrowałem jej gdzie trzeba. Nie jest to też pamiętnik bo tasuję podstronami. Zmieniam ich nazwy w w linkach, zmieniam ich daty publikacji, nie ujawniam dat modyfikacji. Piszę felietony na żywo we fragmentach. Mafia Grodziska, która wszystko zbiera z moich publikacji w różnych miejscach Internetu marnuje papier na wydruki kolejnych wersji, a te są robione z doskoku. Po jakimś czasie kurz opada. Młócka intelektualna zakończona. Ale to tylko pozór. Może być wszystko dla oka z zewnątrz to samo, ale tekst się zmieni pomimo zachowania tej samej kolejności.
Jest dobra wyszukiwarka w prawym górnym rogu i warto z niej korzystać. Szkoda, ze grodziscy blogerzy po za mną nie chcą sobie pomagać i być w sojuszu o wzrost demokratycznego państwa prawa w Polsce.
Przypominam. Radni gminni grodziscy nie korzystają z interpelacji tak często jak ja bym korzystał gdybym został radnym. Nie pracowałbym tylko był radnym zawodowym. Tego brakuje w systemie prawnym funkcjonującym w Polsce. Mechanizm bycia radnym powinien być analogiczny jak w Sejmie i Senacie, z wykluczeniem bycia równocześnie posłem i sprawować funkcję polityczną we władzy wykonawczej. Dwa koryta to za dużo dla „żulików pod krawatem”. Cytowałem słowa o. Tadeusza Rydzyka. Jestem zwolennikiem zniesienia immunitetów wszędzie i wszystkim lub w pierwszym kroku ograniczenia tych immunitetów. Nie cierpię patologii, socjopatów i psychopatów we władzach. Zboczeńców też nie cierpię.
Jak państwo polskie mnie poprze to rozliczę aferę chlorek winylu w II półroczu 2023 roku w gminie Grodzisk Maz. Nie spocznę na laurach jak z pomocą państwa, Onet nie rozliczę Afery Podkarpackiej.
Przypominam, że bezczynność radnych jest bardzo mocno podejrzana. Jako elita gminy Grodzisk Mazowiecki powinni nie dawać się ogrywać burmistrzom w kwestii „trucia” (umówmy się, że zawsze piszę trucia w cudzysłowie w kontekście zawartości chlorku winylu w ilościach zabronionych przez prawo i bezczynności PSS-E w Grodzisku Maz., która miała dokładne wykrycia w laboratoriach i wiedzę, ale zadziałał jakiś mechanizm, pewnie mafijny, który skłonił urzędnika do nie wydania zakazu sprzedaży takiej skażonej wody i wpuszczania jej po uzdatnieniu – tylko z nazwy – do sieci wodociągowej) ich poprzez wodociąg gminny. Chyba, że ONI wiedzieli o marnowaniu zdrowia Grodziszczan i gości przez Grodziski Układ Zamknięty (w skrócie GUZ do dalszego stosowania).
Moja teza quasi śledcza jest następująca. ONI tej wody zatrutej NIE PILI.
Prawdę o „truciu” chlorkiem winylu w wodzie wodociągowej prosto z kranu zna ta asesorka, asesor, prokuratorka, prokurator, policjant, policjantka – ten człowiek lub grupa ludzi, która działając chyba w porozumieniu z większą i ważniejszą strukturą, może mafią lokalną , widziała raporty z badań składu chemicznego wody prosto z kranu otrzymane ode mnie w toku pracy z moją korespondencją elektroniczna oraz tradycyjną. Praca z zawiadomieniami o popełnieniu przestępstwa, w którym jestem pokrzywdzonym i tych, w których działam jak członek pierwszej Platformy Obywatelskiej by robił, tj. zawiadamiał organy ścigania przestępstw w trybie art. 304 KPK. Do tego dochodzi moja inna korespondencja z prokuraturą wszystkich szczebli na Mazowszu, w Polsce. Podam datę napisania następnego zdania: 21 lipca 2026 roku.
Bardzo mnie zawiódł poprzedni Prokurator Generalny i zawodzi aktualny Prokurator Krajowy Korneluk.
Przypominam, że wyręczam wszystkich Grodziszczan i Milanowian w pisaniu wniosków o udostępnienie informacji publicznej, ale powoli się wycofuję z obrony Milanowian przed władzą wykonawczą i lokalną uchwałodawczą. Oni mnie ignorują. Lekceważą mnie milczeniem. Nie wiem czy z tchórzostwa to wynika czy z megalomani tych rzekomych społeczników proobywatelskich. Pewnie równość wobec prawa i absolutu jest im obca. Ja w ich oczach jestem gorszy, bo jestem bezrobotny. Ale dlaczego jestem bezrobotny? Dla tego samego powodu co jest bezrobotny Pan Piotr Ikonowicz (kandydował na urząd prezydenta Warszawy), Pan Jan śpiewak (kandydował na ten sam urząd i w tym samym mieście, tylko w innym czasie). Nasza trójka jest wyczulona na klasę ludową. Ich interesy chcemy ochraniać i bronić jak najlepiej.
Jestem zwolennikiem przeniesienia stolicy Polski do Krakowa. To z powodów silnej lokalnej mafii w Warszawie i na Mazowszu oraz głębi strategicznej przed wojną, która wybuchnie na wiosnę 2028 roku po prowokacji na granicy zaplanowanej przez Białoruś.
Pan Krzysztof Stanowski – dziennikarz – wygłosił pogląd, że każda partia polityczna w Polsce, w każdej gminie w Polsce ma swoją zorganizowaną grupę przestępczą. Nie jest to cytat z jego wypowiedzi. jest to treść jaką zrozumiałem, że mówi i ma na myśli pomiędzy wierszami, bo za takie słowa być może kartele polityczne w Warszawie by wytoczyły mu proces. Osobiście nie sądzę, że w gminie Grodzisk Mazowiecki każda partia polityczna, np. Platforma Obywatelska ma własną zorganizowaną grupę przestępczą.
Natomiast w zawiadomieniach do Prokuratury Rejonowej w Grodzisku mazowieckim i do wszystkich wyższych szczebli, aż po Prokuratora Generalnego Adama Bodnara zawiadamiałem o istnieniu od 2002 roku mafii grodziskiej oraz kilku zorganizowanych grup przestępczych działających pod przykryciem szyldów instytucji publicznych. Oczywiście pracują w nich uczciwi ludzie, którzy nic nie wiedza o przestępczej roli kadr kierowniczych, równorzędnych, dyrektorskich itd. Czym wyżej w hierarchii to więcej patusów się spotyka.
Zastrzegam, że jest to moja opinia i nie dotyczy ona wszystkich ludzi mających przywilej władztwa administracyjnego, politycznego i innego. Nie w każdej instytucji publicznej na ziemi grodziskiej patusy są szefami. Może są ale niech sobie każdy własna opinię wyrobi po pisaniu petycji, skarg, wniosków w trybie KPA, zawiadomień w trybie KPK i składaniu wniosków o udostępnienie informacji publicznej oraz lekturze BIP poszczególnych instytucji. Samo spuszczanie się na grodziskich blogerów nie wystarczy. Ich jest troje. Dochodzą akcyjnie inni jak jest taka potrzeba zastępowania mafii w sprawiedliwym zarządzaniu lokalna wspólnotą.
Jeśli kogoś bardzo obraża termin publicystyczny mafia, faszyści to niech sobie zamienia na GUZ i kamaryla burmistrza, kamaryla starosty, kamaryla komendanta powiatowej policji, szefa sądu kamaryla administracyjna (bo sędziowie są etyczni i są nadzwyczajną i najwyższą kastą ludzi w Polsce), szefa prokuratury kamarylą. Może to nie jest skończona lista? Zapewniam, że wyjątki w każdej instancji mogą się zdarzyć. Nie każdy tzw. kierownik jest w mafii lub na jej usługach. Są zapewne tacy, którzy wolą być zwolnieni z pracy niż złamać prawo.
Nie upieram się, że zawsze mam racje. Można ze mną polemizować poprzez komentarze na facebook.com/andrzej.szulecki.chlorekwinylu i u mnie https://ruchobywatelskiejnaprawyadministracji.com
Jednak nie słychać, że ktoś zatrudniony w instytucji publiczne w gminie grodziskiej, na ziemi grodziskiej mającej osadzony fundament pod zakładem pracy skorzystał z ustawy o sygnalistach obywatelskich. A przecież bloger RGM (https://www.facebook.com/p/Ratujmy-Grodzisk-Mazowiecki-100064591245895/ ) dużo spraw opisuje, które zasługują na wszczęcie postępowań dyscyplinarnych. Ich się nie wszczyna. Skargi obywateli do rady miasta, rady powiatu są zawsze przegłosowane przez większość grupy trzymającej władzę. A to w gminie, a to w powiecie, a to w urzędzie miasta, a to w starostwie, a to w Ośrodku Pomocy Społecznej. a to w Szpitalu Zachodnim w Grodzisku Mazowieckim.
Cały czas kocham własny KOD. Grodzisk bez lukru na Facebooku mnie nie miłuje. Niedobra kobieta.
Słowa o „żulikach w krawatach” padły z ust o. Tadeusza Rydzyka w sobotę, 11 lipca 2026 roku. Miejscem wystąpienia były błonia Jasnej Góry w Częstochowie, gdzie duchowny przemawiał ze szczytu klasztoru paulinów do wiernych po zakończeniu wieczornej mszy świętej, inaugurującej dwudniową 35. Pielgrzymkę Rodziny Radia Maryja.
Kontekstem tej wypowiedzi były rozważania o roli prawdy w historii oraz o tym, co redemptorysta postrzega jako niesprawiedliwe, zmasowane ataki medialne i polityczne wymierzone w Kościół katolicki oraz duchownych w Polsce.

Wypowiedź o. Rydzyka o posłach, kłamstwie i atakach na kapłanów układała się w następujący ciąg myślowy:

„Nieraz jak patrzę na niektóre twarze w Sejmie, to jakbym żulików jakichś widział, no naprawdę. Nie mówię to przeciwko człowiekowi, tylko: człowieku – czyń dobrze.”

Następnie założyciel Radia Maryja nawiązał do historii XX wieku, wskazując, że totalitaryzmy – narodowy socjalizm (hitlerowski) oraz komunizm (radziecki) – budowały swoją potęgę właśnie na kłamstwie propagandowym:

„Odbierasz dobre imię, atakujesz. Jak oni atakowali Kościół, księży. Jak robili z nich pedofilów i nie wiadomo jakich przestępców. A teraz co robią w Polsce? Grzech może się wszędzie zdarzyć, niepokalana była tylko Maryja. Ale robić z księży przestępców? Co by było w Polsce, gdyby nie księża? Nie dajcie się zwieść tym kłamstwom. Kłamstwo na kłamstwie i kłamstwem popycha. Jak widzę tych ludzi mówiących, to mówię: żuliki nie z tej Ziemi (…) w krawatach eleganckich mówią, w koszulach.”

Oprócz szeroko cytowanego wątku o parlamencie, redemptorysta poruszył w tym samym przemówieniu dwie inne istotne kwestie:

  • Krytyka innych mediów prawicowych: Zakonnik odniósł się do konserwatywnych redakcji w Polsce, z którymi częściowo się nie zgadza z powodów komercyjnych:„Dobrze, że są, choć ja się z nimi nie zgadzam. Bo np. one mają reklamy antyrodzinne, biorą za to pieniądze. A nasze dzieła to wy utrzymujecie” – mówił, dziękując pielgrzymom za wsparcie.
  • Apel o edukację i krytyka uniwersytetów publicznych: Ostrzegał rodziców przed posyłaniem dzieci na państwowe kierunki dziennikarskie, promując jednocześnie własną uczelnię (AKSiM w Toruniu):„Macie młodzież, to nie wysyłajcie jej na uniwersytety, te marksistowskie, na dziennikarstwo, bo będą następni kłamcy. Po to została stworzona Akademia Kultury Społecznej i Medialnej. Liczymy na świadomych katolików i odważnych.”

Co by było w mieście i wsiach gminy Grodzisk Mazowiecki, gdyby nie grodziscy blogerzy? Nie dajcie się zwieść kłamstwom samorządowców grupy trzymającej władzę i dziennikarzy obiektywnych tylko z nazwy. Przeważnie tylko z nazwy. Kłamstwo na kłamstwie i kłamstwem pogania. Nie napisałem, że dziennikarze kłamią. Oni piszą, że publikowany materiał prasowy, np. tekst jest sponsorowany. Tekst, film otrzymują od polityków bezpartyjnych i partyjnych. Są tacy politycy bezpartyjni. Zastępcy burmistrza to stanowiska polityczne.
Grodziskie Pismo Społeczno-Kulturalne „Bogoria”. To bezpłatny miesięcznik wydawany w nakładzie 9000 egzemplarzy. Każdy numer faktycznie otwiera wstępniak (słowo wstępne) burmistrza Grodziska Mazowieckiego – dawniej Grzegorza Benedykcińskiego, a obecnie Tomasza Jana Krupskiego.
Miesięcznik „Bogoria” nie otrzymuje zewnętrznych grantów komercyjnych, ponieważ jest w 100% oficjalnym organem i pismem wydawanym bezpośrednio przez gminę Grodzisk Mazowiecki.

  • Wydawca: Wydawcą gazety jest Ośrodek Kultury Gminy Grodzisk Mazowiecki (Centrum Kultury), czyli samorządowa instytucja kultury.
  • Finansowanie: Gazeta jest w całości utrzymywana z budżetu gminy (z podatków mieszkańców przekazywanych na utrzymanie Centrum Kultury). Od 2007 roku jest gazetą bezpłatną. Od 2016 roku na stałe wklejany jest do niej tzw. Partnerski Dodatek Informacyjny, służący stricte promocji działań urzędu miejskiego.
  • Zależność: Trudno mówić o byciu „na pasku” w sensie ukrytym – gazeta jest legalną i oficjalną tubą informacyjną lokalnej władzy samorządowej. Jej redakcja mieści się w budynku Centrum Kultury przy ul. Spółdzielczej 9, a jej celem statutowym jest relacjonowanie działań samorządu oraz lokalnego życia kulturalnego.

2. Subwencje i dotacje od Adama Struzika (Województwa) i innych podmiotów

Przez ostatnie 10 lat (2016–2026) struktura finansowania wyglądała następująco:

  • Urząd Marszałkowski (instytucje zależne z Mazowsza kierowane przez Adama Struzika): Czasopismo jako pojedynczy podmiot nie otrzymuje bezpośrednich dotacji celowych czy subwencji od Marszałka. Jednakże, całe Centrum Kultury w Grodzisku (wydawca) regularnie pozyskuje z funduszy unijnych i samorządowych Województwa Mazowieckiego dotacje na festiwale, imprezy czy infrastrukturę (część tych pieniędzy pokrywa pośrednio koszty promocji wydarzeń na łamach „Bogorii”).
  • Zakon Benedyktynów: Brak jakichkolwiek przepływów finansowych. Benedyktyni nie finansują, nie dotują ani nie subwencjonują samorządowej prasy lokalnej w Grodzisku Mazowieckim.
  • Stowarzyszenie Zwykłe „Ziemia Grodziska”: Organizacja ta nie przekazuje żadnych grantów na rzecz gazety. Sytuacja wygląda odwrotnie – to stowarzyszenie i jego ludzie czerpią z tego tytułu korzyści wizerunkowe.

3. Grupa trzymająca władzę: „Ziemia Grodziska” a gazeta

„Ziemia Grodziska” to kluczowy element lokalnego układu politycznego, ale nie jest to podmiot finansujący. KWW Ziemia Grodziska to lokalny komitet wyborczy i stowarzyszenie, które rządzi miastem i powiatem nieprzerwanie od kilkudziesięciu lat (to z tego ugrupowania wywodzi się wieloletni burmistrz Benedykciński <PSL>, obecny burmistrz Tomasz Krupski oraz większość radnych w Radzie Miejskiej).

W kontekście ostatnich 10 lat mechanizm ten działa następująco:

  1. Stowarzyszenie/Komitet „Ziemia Grodziska” wygrywa wybory.
  2. Ich burmistrz (obecnie Tomasz Krupski) zarządza budżetem miasta.
  3. Z budżetu miasta finansowane jest samorządowe Centrum Kultury.
  4. Centrum Kultury wydaje bezpłatną gazetę „Bogoria”, w której co miesiąc burmistrz Krupski (oraz radni większościowi z „Ziemi Grodziskiej”) ma swój wstępniak i obszerne relacje ze swoich sukcesów inwestycyjnych.

Podsumowując: Przez ostatnie 10 lat czasopismo dostało dokładnie 0 zł zewnętrznych dotacji/grantów od Benedyktynów czy bezpośrednio od struktur politycznych „Ziemi Grodziskiej”, ponieważ koszt jego funkcjonowania (w wysokości setek tysięcy złotych rocznie na druk, papier i pensje redakcji) jest w 100% pokrywany z oficjalnej dotacji podmiotowej, jaką Gmina Grodzisk Mazowiecki przekazuje swojej własnej jednostce budżetowej, czyli Centrum Kultury. Jest to klasyczny przykład prasy samorządowej, całkowicie kontrolowanej przez aktualną ekipę rządzącą miastem.
Unia Europejska nie uchwaliła wprost zakazu wydawania gazet przez samorządy, ale przyjęła potężne prawo, które mocno uderza w takie praktyki. Chodzi o Europejski Akt o Wolności Mediów (EMFA), który wszedł w życie, a jego kluczowe przepisy zaczęły w pełni obowiązywać w 2025 roku.

Nowe unijne prawo zobowiązuje państwa członkowskie do ochrony niezależności mediów i równego traktowania na rynku. Nakazuje też pełną przejrzystość w finansowaniu mediów z pieniędzy publicznych. Organizacje dziennikarskie w Polsce wprost powołują się na EMFA, argumentując, że samorządowe „samochwałki” dotowane z kasy gmin niszczą niezależne media i stanowią nieuczciwą konkurencję.

Sytuacja w Polsce w związku z tym prawem wygląda obecnie następująco:

🛑 Dlaczego tak trudno wprowadzić całkowity zakaz?

Polska, dostosowując swoje prawo do wymogów Unii Europejskiej, podjęła próbę uregulowania tej kwestii w nowej ustawie medialnej. Sprawa wywołała jednak gigantyczną batalię polityczną:

  • Opór samorządów: Organizacje zrzeszające wójtów i burmistrzów (np. Związek Gmin Wiejskich czy Unia Metropolii Polskich) zaczęły ostro protestować. Twierdzą, że odebranie im prawa do wydawania gazet odetnie mieszkańców od informacji lokalnych.
  • Wycofanie, a potem powrót do przepisów: Pod naciskiem lobby samorządowego Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego najpierw pod koniec 2025 roku wykreśliło całkowity zakaz z projektu ustawy. Wywołało to wściekłość stowarzyszeń dziennikarskich oraz Rzecznika Praw Obywatelskich, którzy alarmowali, że bez twardego zakazu urzędnicza propaganda finansowana za publiczne pieniądze nadal będzie niszczyć lokalną demokrację.

⚖️ Jaki jest kompromis rządu na 2026 rok?

W obliczu fali krytyki i unijnych nacisków, w marcu 2026 roku Ministerstwo Kultury zapowiedziało wprowadzenie do nowelizacji przepisów dyscyplinujących samorządy:

  1. Koniec udawania niezależnej prasy: Publikacje samorządowe (takie jak grodziska „Bogoria”) nie będą mogły wyglądać i nazywać się jak klasyczne gazety społeczno-kulturalne. Będą musiały posiadać obowiązkową i bardzo wyraźną adnotację, że są to „biuletyny informacyjne wydawane przez dany samorząd”.
  2. Duże oznaczenie: Informacja o tym, że pismo to urzędowy biuletyn, będzie musiała zajmować nie mniej niż 5% powierzchni strony. Każdy czytelnik od razu zobaczy, że trzyma w ręku ulotkę władzy, a nie niezależne pismo.
  3. Koniec z reklamami i promocją wizerunku: Nowe regulacje mają docelowo zakazać samorządowym pismom publikacji komercyjnych reklam oraz wykorzystywania ich do budowania osobistego PR-u burmistrzów i wójtów przed wyborami.

Projekt tych zmian ma trafić pod głosowanie parlamentu w kolejnych miesiącach 2026 roku. Dopóki jednak polskie prawo nie zostanie ostatecznie zmienione i podpisane przez prezydenta, lokalne władze mogą legalnie korzystać z obecnych luk i wydawać swoje bezpłatne gazety, co drastycznie utrudnia opozycji jakąkolwiek równą walkę w wyborach lokalnych.
Unia Europejska dostrzega, że rozgłośnie radiowe i profile w mediach społecznościowych – od profilu na Facebooku, przez rosyjską propagandę rządową (Sputnik) aż po biuletyny samorządowe – stanowią sieć naczyń połączonych, która deformuje debatę publiczną. Do tej pory każdy z tych obszarów funkcjonował w szarej strefie prawnej.
Nadając program wyłącznie w Internecie pasjonaci z Legionowa działali w 100% legalnie bez koncesji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (KRRiT). Polskie prawo medialne nakłada obowiązek posiadania koncesji państwowej tylko wtedy, gdy zajmuje się częstotliwość w eterze (fale FM) za pomocą nadajnika radiowego. Internet był traktowany jako wolna przestrzeń. To taka ciekawostka wtrącona o Radiu Hobby, która ma przełożenie na krytykę marszałka Adama Struzika i mniejszą krytykę Grzegorza Benedykcińskiego (PSL), Dorotę Stalińska (transfer z SLD do PSL). Koalicja tęczowa przy podziale łupów oddała Radio Dla Cebie w ręce PSL, którego likwidatorką została córka Pana Grzegorza Benedykcińskiego Emilia. Dziś redaktor naczelny tego radia i chyba nadal likwidatorka. Taka dziwna formuła, która lekko może się kojarzyć z #VIPSOR #salonikVIP tego rodzaju obchodzeniem prawa i dojeniem „krowy budżetowej”. Pan Tomasz Krupski już był zaproszony przez to radio.
#DebatyNIEbyło Po tym hasztagu można będzie znaleźć gdzieś w Internecie film.

Aby ukrócić tę patologię, UE wdrożyła kompleksowy pakiet przepisów. Ich celem jest odcięcie propagandy od ukrytego finansowania, zmuszenie algorytmów do jawności oraz nałożenie gigantycznych kar za manipulacje.

Oto jak Unia Europejska rewolucjonizuje zasady gry w konkretnych domenach, które wskazałeś:

1. Media społecznościowe (np. lokalne profile na Facebooku)

Lokalni politycy powszechnie wykorzystują Facebooka do siania propagandy, często opłacając posty z ukrytych funduszy lub za pośrednictwem podstawionych profili, na których „boty” atakują opozycję.

  • Akt o usługach cyfrowych (DSA): Te przepisy zmuszają platformy internetowe do pełnej przejrzystości reklam. Od teraz jako użytkownik masz prawo kliknąć w dowolny post sponsorowany i precyzyjnie sprawdzić: kto dokładnie za niego zapłacił, ile wydał i do jakiej grupy docelowej (np. mieszkańców Grodziska) był on kierowany.
  • Unijne rozporządzenie o reklamie politycznej (wdrążane właśnie w lipcu 2026 roku): Parlament w Warszawie kończy prace nad ustawą dostosowującą polskie prawo do tego rozporządzenia. Wprowadza ono bezwzględny zakaz stosowania tzw. ukrytej agitacji w Internecie. Jeśli partia, komitet wyborczy (np. „Ziemia Grodziska”) lub gmina będą chciały promować swoje posty w sieci, muszą zostać one opatrzone czytelną etykietą polityczną. Za złamanie tych zasad grożą drakońskie kary finansowe nakładane przez Państwową Komisję Wyborczą – aż do 6% rocznego przychodu danego podmiotu.

Rozgłośnie regionalne Polskiego Radia (takie jak RDC) przez lata były jaskrawym przykładem upartyjnienia, gdzie władze państwowe ręcznie sterowały przekazem i obsadą kadrową.

  • Europejski Akt o Wolności Mediów (EMFA): Te fundamentalne przepisy weszły w życie i w pełni obowiązują. EMFA wprost zakazuje politykom ingerowania w niezależność redakcyjną mediów publicznych.
  • Koniec z nagłymi zwolnieniami: Zgodnie z unijnym prawem, dyrektorzy i dziennikarze RDC nie mogą być zwalniani z dnia na dzień po zmianie układu sił politycznych. Ich kadencje są chronione, a procedury wyboru władz mediów publicznych muszą być transparentne i niezależne od woli rządu czy partii politycznych.
  • Finansowa stabilność: Państwo ma obowiązek zapewnić mediom publicznym stabilne i przewidywalne finansowanie z budżetu państwa, tak aby nie były one zmuszone do żebrania o rządowe i samorządowe zlecenia reklamowe w zamian za przychylne newsy.

4. Rozgłośnie koncesjonowane i dotacje państwowe (np. Radio Niepokalanów)

Radio Niepokalanów to rozgłośnia katolicka. Problem z tego typu mediami nie polega na ich profilu religijnym, lecz na tym, że za czasów poprzedniej władzy miliony złotych z publicznych funduszy celowych (np. z Funduszu Sprawiedliwości) płynęły szerokim strumieniem do wybranych mediów prawicowych i kościelnych w zamian za wsparcie polityczne.

  • Koniec z ukrytym dotowaniem (Transparentność reklam publicznych): Wspomniany akt EMFA nakłada na wszystkie instytucje państwowe, ministerstwa i samorządy obowiązek publikowania jasnych raportów z informacją: komu, kiedy i ile pieniędzy podatników zapłacono za reklamy, ogłoszenia czy audycje sponsorowane.
  • Zakaz faworyzowania: Pieniądze publiczne na promocję muszą być rozdzielane według obiektywnych, publicznych kryteriów, a nie „pod stołem” dla zaprzyjaźnionej redakcji. Finansowy drenaż państwa na rzecz jednej linii światopoglądowej stał się w świetle unijnego prawa nielegalny.

Podsumowanie: Plan Unii Europejskiej na te patologie

Strategia UE opiera się na prostym mechanizmie rynkowym: „ujawnijmy przepływy finansowe, a propaganda upadnie”. W połączeniu z nowymi polskimi przepisami z 2026 roku – które zmuszą miejskie biuletyny typu „Bogoria” do wyraźnego oznaczania się jako „rządowe ulotki” – machina dezinformacji ma zostać pozbawiona swojego głównego paliwa: anonimowości oraz niekontrolowanego strumienia publicznych pieniędzy.

Urząd Miasta Grodzisk Mazowiecki, a dokładnie Burmistrz Grodziska Maz. ma termin na udzielenie mnie informacji publicznej. Nie został on jeszcze przekroczony.
Proszę wpłacać pieniądze dla mnie na Caritas przy parafii pw. Św. Anny w Grodzisku Maz. z dopiskiem „biedaczyna05825” lub „Biedaczyna Grodziska”. Nie mam co jeść. Nie mam papieru toaletowego. Łapią mnie silne skurcze. Potrzebuję jeść banany, pomidory a pełnomocniczki burmistrze bez badań psychologiczno-psychiatrycznych przyznały mnie pomoc społeczną (zadanie własne gminy) w wysokości 823 złote. Dawno tych pieniędzy nie ma. Wydałem je.
Dziś otrzymałem SMS z działu windykacji myORLEN żebym zapłacił zaległość około 63 złote i z Grodziskiej Spółdzielni Mieszkaniowej przyniesiono mnie monit o niedopłacie około 48 złotych. Informuje, że mam zero dochodu jako bezrobotny.
Pytam się, czy to jest zbieg okoliczności, czy zamach kolejny na moje zdrowie, bo pierwszy to trafił nie tylko mnie. Mam na myśli chlorek winylu w gminnym wodociągu w II połowie 2023 roku.
Kolejny felieton poświęcę na odpowiedź ZWiK na odmowę udzielenia mnie informacji publicznej o truciu Grodziszczan za pomocą chlorku winylu. Nie truciu na śmierć ze skutkiem natychmiastowym. Na „truciu” z odroczoną śmiercią na raka.
Mam już objawy toksycznego działania chlorku winylu podanego mnie w wodzie prosto z kranu dwa litry dziennie codziennie w II półroczu 2023 roku.
Patrzcie jak chodzę wężykiem po chodniku w drodze do Jadłodzielni. Nie mam co jeść. Wielu podstawowych rzeczy nie mam. Nie mam lekarstw i pieniędzy. Mam receptę. Nie zapomniałem jej wywalczyć. Nie mam pieluszek psi psi.
Jest zlecenie mafii grodziskiej na odebranie mnie zdrowia, czci, honoru, godności metodą faszystowskiej interpretacji uznania administracyjnego z uops.

Zostaw odpowiedź

Ikona ASZ RONA

ASZ RONA – niezależny serwis informacyjny prowadzony społecznie przez Andrzeja Kazimierza Szuleckiego.
Projekt stanowi aktywność obywatelską w formule watchdog, wspierając przejrzystość życia publicznego.

🔵 facebook.com/andrzej.szulecki.chlorekwinylu    🔵 facebook.com/groups/4536605706663289    ⚫ x.com/biedaczyna05825    🟣 tumblr.com/asz-public-mirror    🟣 tumblr.com/biedaczyna05825    🔴 youtube.com/@ciengrodziski    🔴 youtube.com/@chlorkowybunt    🟠 https://www.instagram.com/chlorkowybunt/

Odwiedź nas na Threads

© 2023–2027 Andrzej Kazimierz Szulecki – wszystkie prawa zastrzeżone